Portret użytkownika Admin

WAŻNE OGŁOSZENIE

Kochani, za kilka dni JEDYNYM adresem prowadzącym do naszego serwisu, będzie www.klubliteratow.pl
Adres gmail.pl zmienia właściciela.

Po odłączeniu domeny "gmail.pl", nie ulegną zmianie ani loginy, ani hasła, ani nie zginie żadna z Waszych prac.
Wszytko zostaje jak jest, zmienia się tylko nasz adres.

pozdrawiam
Admin

Portret użytkownika SAKARTVELO26

"tymczasem jeszcze czas"

choć pozornych iluzji przyczółek
a w piwnicy rowerek bez kółek
w bawialni zimno potwornie
w salonie jakby pokorniej -
to kuchnia też bez nadziei
że jeszcze kogoś ogrzeje

wciąż trwają znajome ściany
zatarte obrazy bez ramy
maleńkie radio na strychu
co walcem płacze po cichu
i łóżko w sypialnym pokoju -
nasz świadek potyczek i bojów

nim w oczach spróchnieje ten próg
nim zwieją stąd bies i Bóg
przysiądźmy sobie na chwilę
jak dwa zziajane motyle -
przysiądźmy by spłacić dług
za pamięć że pachniał tu głóg

Portret użytkownika BTP

tryptyk

***
w zaspach rozterek
utknęła pewność
ignorancja szczelnie
otuliła drogowskazy
zamarzła
zapomniana pamięć
a zimowy pejzaż
cieszy głupią nadzieję

***
wracam powoli
słowo za słowem
już nie na kolanach
z podniesionym czołem
policzki płoną...
nadstawiłam oba

***
żonglując słowem
na arenach myśli
szukam mistrza
by ideał był idealny
a myśl sięgała głębiej
niż do sedna

Portret użytkownika Tomeek

zapewne

mógłbym
być aniołem spełniającym
każde twoje pragnienie

jednak twoje oczy, dłonie i usta
wodziłyby za mną z przyzwyczajenia
nieprawdaż?

po co więc miałbym
nadmiarem uczuć
niepotrzebnie ogłupiać twoje serce?

wolę być twoim nienasyceniem
twoim pożądaniem
twoją tęsknotą

wiedziony na pokuszenie

Portret użytkownika SAKARTVELO26

"jest i tak"

gładko mijamy się na schodach
nie dostrzegamy się w łazience
witamy dzień skinieniem głowy –
wszystko poprawnie i nic więcej

czyścimy buty pastą KIWI
(fenomenalnie nieprawdziwi)-
pijemy szampana w południe
wmawiając wokół, ze jest cudnie

z rzadka, niechętnie (późną nocą)
pytamy lustra: kurwa, po co? –
budzimy się zbyt wczesnym ranem
maski zostają niewyspane

Portret użytkownika SAKARTVELO26

"kolektywność pozorna"

mokną, niby zbiorowo,
na deszczu wisienne liście
każdemu z nich jednak zimno
z osobna, oczywiście

każdy drży po swojemu
i władcy wiatru prosi
ażeby mu pozwolił
mniej kaszlem się zanosić

i żeby wilgoć na żyłkach
osuszył jak najprędzej
i żeby jeszcze choć chwilka, nim spadnie
nie trzeba więcej

bo potem już tylko odejdzie
w złotawe zapomnienie
samotnie, mimo że z braćmi,
raniąc się o kamienie

poeta stanie przy drzewie
wsłucha się w niby – ciszę
weźmie liść (jak list) do ręki
i może coś napisze

Portret użytkownika nocny79

na ziarnku grochu

znowu się smagam zaciętym dniem
polewam octem nocy
palę kadzidło zaległych spraw
popiół wcieram pod oczy

na zbyt wygodnych pierzynach prawd
codziennych i zwyczajnych
na ziarnku grochu zwiędłych lat
wiercę się niespokojny

nieheblowanych gazet drzazgi
ranią opuszki powiek
drukarskiej farby kwaśny moszcz
zatruwa sen ołowiem

żołądek trawi powszedni chleb
mesjaszy i proroków
z krawędzi łóżka rzucam się
na własną belkę w oku

pod mostem na ostatni brzeg
wśród miałkich myśli prochu
w kartonie po skradzionym dniu
zasypiam na ziarnku grochu

Portret użytkownika SAKARTVELO26

"Papieru cierpliwość"

figury geometryczne
zygzaki, znaki magiczne
litery przelane na Papier
rozparte jak na kanapie

z liter składane słowa
spisana kochanków rozmowa
lub liści symfonia na wietrze
i kłótnie o to co lepsze

Pan Papier wszystko wytrzyma
czy lato, wiosna, czy zima
czy nawet kapryśna jesień
od której zaczął się wrzesień

bo Papier nie miewa chandry
pojmuje wszelkie meandry
i inne duszy zakręty
nas głupców, grzeszników, pół świętych

rozumie też radość tej chwili
gdy zapach do ciasta wanilii
z czułością zmysły nam drapie –
najlepszy Przyjaciel – Papier

Subskrybuje zawartość